Podążać ścieżkami postaci z Mélissy Da Costa przez dworce, górskie jeziora i bretońskie wybrzeża, gdzie jej historie się rozwijają.
Oto wybór około dwudziestu rzeczywistych miejsc, wspomnianych i opisanych w powieściach Mélissy Da Costa. Te miejsca, często wymieniane w jej utworach takich jak Wszystko niebieskie na niebie, Wróciłem od innych, Jutro, Podszewka i Kobiety z końca świata, dają czytelnikom możliwość podążania za historiami. Wybór obejmuje Pireneje, południowy zachód, Oksytanię, Alpy, Bretanię i Paryż. Tworzy trasę przez pejzaże górskie, historyczne miasta i wybrzeża Bretanii, odzwierciedlając tematy odbudowy, samotności i podróży, które pojawiają się w twórczości autorki.
Podążać ścieżkami postaci z Mélissy Da Costa przez dworce, górskie jeziora i bretońskie wybrzeża, gdzie jej historie się rozwijają.
Oto wybór około dwudziestu rzeczywistych miejsc, wspomnianych i opisanych w powieściach Mélissy Da Costa. Te miejsca, często wymieniane w jej utworach takich jak Wszystko niebieskie na niebie, Wróciłem od innych, Jutro, Podszewka i Kobiety z końca świata, dają czytelnikom możliwość podążania za historiami. Wybór obejmuje Pireneje, południowy zachód, Oksytanię, Alpy, Bretanię i Paryż. Tworzy trasę przez pejzaże górskie, historyczne miasta i wybrzeża Bretanii, odzwierciedlając tematy odbudowy, samotności i podróży, które pojawiają się w twórczości autorki.
Bagnères-de-Luchon to uzdrowisko w Pirenejach, które pojawia się w powieści Tout le bleu du ciel Mélissy Da Costy. Miasto leży w wąskiej dolinie otoczonej górami. Główna ulica jest zabudowana starymi kamienicami, kawiarniami i łaźniami termalnymi, które od wieków przyjmują gości. Czytelnicy powieści rozpoznają to miejsce jako jedno z tych, w których bohaterowie zatrzymują się i inaczej patrzą na otaczający ich świat.
Saint-Bertrand-de-Comminges to mała wioska u podnóża Pirenejów, wymieniana w powieściach Mélissy Da Costy. Jej średniowieczna katedra góruje nad równiną i widoczna jest z daleka. Wąskie uliczki, kamienne domy i wolne tempo życia sprawiają, że czas wydaje się tu płynąć inaczej. Czytelnicy autorki rozpoznają tutaj rodzaj scenerii, którą wybiera do opowieści o samotności i nowym początku.
Przełęcz Col du Portillon to graniczne przejście przez Pireneje między Francją a Hiszpanią, położone w departamencie Haute-Garonne. Pojawia się w powieściach Méliszy Da Costa, w których górskie drogi i przejścia graniczne często niosą ze sobą poczucie odejścia i nowego początku. Droga przez przełęcz wije się między szczytami, a jej przekroczenie sprawia wrażenie, jakby zostawiało się jeden świat i wchodziło w drugi.
Hospice de France leży na końcu doliny w Pirenejach, niedaleko Luchon. Wąska droga wiedzie przez las wzdłuż potoku. Mélissa Da Costa osadza swoje opowieści w takich miejscach, gdzie bohaterowie przyjeżdżają, by odciąć się od codzienności. Stojąc tu, wśród drzew i górskiego powietrza, od razu rozumie się dlaczego.
Dolina Luchon leży w Pirenejach, w departamencie Haute-Garonne na południu Francji. Pojawia się w powieściach Mélissy Da Costy, gdzie górskie lasy i drogi nadają ton jej opowieściom. Czytelnicy znający jej książki rozpoznają tu miejsca, w których bohaterowie szukają samotności lub nowego początku z dala od codziennego życia.
Arreau to mała wioska w Wysokich Pirenejach, która pojawia się w powieściach Mélissy Da Costy. Leży w dolinie, gdzie spotyka się kilka górskich dróg, z rzeką przepływającą przez centrum i starymi ryglowymi domami wzdłuż ulic. Życie toczy się tu wolno, a okoliczne szczyty wydają się bardzo bliskie. Czytelnicy jej książek rozpoznają w tym miejscu pragnienie oderwania się od wszystkiego, które przewija się przez jej twórczość.
Lac d'Oô lezy wysoko w Pirenejach, w departamencie Haute-Garonne. Dociera sie tam po dlugiej wedrowce przez las i otwarte laki. Wodospad spada wprost ze skalnych scian na powierzchnie jeziora. Szczyty otaczaja je ze wszystkich stron. W powiesciach Melissy Da Costy tego rodzaju miejsce niesie ze soba ciezar samotnosci i pragnienie, by zaczac wszystko od nowa, z dala od tego, co zostawilo sie za soba.
Tuluza to miasto w południowej Francji, rozpoznawalne dzięki różowym ceglanych fasadom, które nadają uliczkom ciepły odcień. W powieściach Mélissy Da Costy miasto pojawia się jako miejskie tło, w którym bohaterowie żyją codziennością przed wyruszeniem w drogę. Historyczne centrum wokół Place du Capitole to naturalne miejsce spotkań, pełne kawiarni, targów i zwykłego rytmu miejskiego życia.
Kanał du Midi łączy Tuluze z Sète, przecinając serce Oksytanii. W powieściach Mélissy Da Costa pojawia się jako miejsce, gdzie ludzie zwalniają, obserwują wodę i tracą poczucie czasu. Platany rosną wzdłuż brzegów, łodzie płyną cicho, a ścieżka wzdłuż kanału zachęca do długich, spokojnych spacerów. Łatwo zrozumieć, dlaczego ten kanał powraca w jej historiach.
Albi to miasto na południowym zachodzie Francji, położone nad rzeką Tarn. Jego stare centrum zbudowane jest niemal w całości z czerwonej cegły, co nadaje uliczkom ciepłą, ziemistą barwę. Katedra Sainte-Cécile, wzniesiona w XIII wieku, góruje nad dachami swymi grubymi murami przypominającymi twierdzę. Mélissa Da Costa wspomina Albi w swoich powieściach jako miejsce przepełnione historią i poczuciem wycofania, które towarzyszą wielu jej bohaterom.
Annecy leży w Alpach, nad brzegiem górskiego jeziora, i stanowi jedno z miejsc akcji powieści Les lendemains Mélissy Da Costy. Stare miasto rozciąga się wzdłuż sieci kanałów, z kamiennymi arkadami i starymi fasadami, które nadają temu miejscu wyraźny charakter. Spacerując po jego uliczkach, można zrozumieć, dlaczego autorka wybrała to miasto, by opowiedzieć o nowych początkach.
Jezioro Annecy lezy w sercu Alp, otoczone szczytami opadajacymi wprost ku wodzie. Mélissa Da Costa opisuje je w swoich powiesciach jako miejsce zwiazane z samotnoscią i nowym poczatkiem. Czytelnicy znajacy jej ksiazki rozpoznaja tu obrazy, ktore autorka opisuje z duza dokladnoscia.
Massif des Bauges to masyw górski w Alpach Francuskich, położony między Sabaudią a okolicami Annecy. Mélissa Da Costa czerpie z tych krajobrazów w swoich powieściach, gdzie góry stanowią tło dla historii o odosobnieniu i wewnętrznej przemianie. Wędrując tutaj, można natknąć się na otwarte hale, gęste lasy i wioski, które wydają się odcięte od reszty świata.
Park Przyrody Vercors leży w Alpach, na wapiennym płaskowyżu przeciętym wąwozami i gęstymi lasami. Mélissa Da Costa osadza tu niektóre ze swoich historii, w których bohaterowie szukają samotności i na nowo budują siebie z dala od codziennego życia. Wędrówka tymi ścieżkami między skałami a drzewami pomaga zrozumieć, dlaczego wybrała to miejsce, by pisać o ciszy i oddaleniu.
Półwysep Crozon leży na zachodnim krańcu Finistère w Bretanii, otoczony morzem z trzech stron. To jedno z prawdziwych miejsc wymienionych przez Mélissę Da Costa w powieści Les femmes du bout du monde. Wybrzeże jest tu otwarte i poszarpane, z klifami, małymi zatokami i rozległym widokiem na morze. Czytelnicy, którzy tu przybędą, rozpoznają krajobrazy, które kształtują tę historię.
Pointe de Pen-Hir to skaliste przylądek na półwyspie Crozon w Bretanii, gdzie klify opadają wprost do Atlantyku. Wiatr wieje tu niemal bez przerwy, a morze wypełnia cały horyzont. Mélissa Da Costa wspomina to miejsce w swoich powieściach jako punkt, w którym bohaterowie zatrzymują się i stają twarzą w twarz z czymś większym niż oni sami. Stojąc na krawędzi, łatwo zrozumieć, dlaczego takie miejsce pojawia się w historiach o ucieczce i nowym początku.
Camaret-sur-Mer to mały port rybacki na zachodnim krańcu Bretanii, na półwyspie Crozon. Stare drewniane łodzie spoczywają na piasku, ulice pachną solą, a morze widać niemal zewsząd. Mélissa Da Costa czerpie z takich miejsc, by dać swoim bohaterom poczucie odosobnienia i nowego początku. Spacerując po Camaret-sur-Mer, czytelnicy mogą poczuć ten sam ciąg ku oceanowi, który opisują jej powieści.
Île de Sein to mała wyspa u wybrzeży Finistère w Bretanii, dostępna tylko drogą morską. Nie ma tu samochodów, uliczki są wąskie, a domy stoją ciasno obok siebie. Wiatr wieje niemal bez przerwy, a morze jest wszechobecne. W powieściach Mélissy Da Costa ta wyspa oddaje poczucie zostawienia wszystkiego za sobą i przybycia w miejsce, które wydaje się istnieć poza resztą świata.
Montmartre to dzielnica na wzgórzu w północnym Paryżu, która pojawia się w powieściach Mélissy Da Costy jako miejskie tło wydarzeń. Wąskie uliczki, stare budynki i widok na miasto nadają jej szczególny charakter. Spacerując po niej, można zrozumieć, dlaczego bohaterowie jej książek trafiają w takie miejsca, gdy szukają spokoju lub nowego początku.
Canal Saint-Martin to droga wodna w północno-wschodnim Paryzu, wzdluz której ciagną sie zelazne kładki, platany i stare kamienne sluzy. W powiesciach Mélisty Da Costa pojawia sie jako miejsce, w którym bohaterowie zatrzymują sie między jednym zyciem a drugim. Mozna tu spacerować wzduż brzegów, obserwowac łodzie powoli przepływające przez sluzy i siedziec tam, gdzie mieszkańcy spotykają sie po południu. Kanał ma szczególny charakter, który dobrze pasuje do motywów wyjazdu i nowego początku obecnych w twórczosci autorki.
Dworzec w Annecy to punkt wyjazdu w kierunku Alp i miast południowo-wschodniej Francji. W powieści Les lendemains Mélissy Da Costy pojawia się jako miejsce odjazdów i powrotów, gdzie bohaterowie stoją między dawnym życiem a nową drogą. Na peronach czuć to napięcie między odejściem a pozostaniem, które przenika całą twórczość autorki.
Phare de la Vieille to latarnia morska stojąca na skale pośrodku morza, u wybrzeży Pointe du Raz, w jednym z najbardziej odległych zakątków Bretanii. Otaczające ją wody są znane z silnych prądów i trudnej pogody. W powieściach Mélissy Da Costy to miejsce na krańcu świata oddaje poczucie zostawienia wszystkiego za sobą.
Bagnères-de-Luchon to uzdrowisko w Pirenejach, które pojawia się w powieści Tout le bleu du ciel Mélissy Da Costy. Miasto leży w wąskiej dolinie otoczonej górami. Główna ulica jest zabudowana starymi kamienicami, kawiarniami i łaźniami termalnymi, które od wieków przyjmują gości. Czytelnicy powieści rozpoznają to miejsce jako jedno z tych, w których bohaterowie zatrzymują się i inaczej patrzą na otaczający ich świat.
Saint-Bertrand-de-Comminges to mała wioska u podnóża Pirenejów, wymieniana w powieściach Mélissy Da Costy. Jej średniowieczna katedra góruje nad równiną i widoczna jest z daleka. Wąskie uliczki, kamienne domy i wolne tempo życia sprawiają, że czas wydaje się tu płynąć inaczej. Czytelnicy autorki rozpoznają tutaj rodzaj scenerii, którą wybiera do opowieści o samotności i nowym początku.
Przełęcz Col du Portillon to graniczne przejście przez Pireneje między Francją a Hiszpanią, położone w departamencie Haute-Garonne. Pojawia się w powieściach Méliszy Da Costa, w których górskie drogi i przejścia graniczne często niosą ze sobą poczucie odejścia i nowego początku. Droga przez przełęcz wije się między szczytami, a jej przekroczenie sprawia wrażenie, jakby zostawiało się jeden świat i wchodziło w drugi.
Hospice de France leży na końcu doliny w Pirenejach, niedaleko Luchon. Wąska droga wiedzie przez las wzdłuż potoku. Mélissa Da Costa osadza swoje opowieści w takich miejscach, gdzie bohaterowie przyjeżdżają, by odciąć się od codzienności. Stojąc tu, wśród drzew i górskiego powietrza, od razu rozumie się dlaczego.
Dolina Luchon leży w Pirenejach, w departamencie Haute-Garonne na południu Francji. Pojawia się w powieściach Mélissy Da Costy, gdzie górskie lasy i drogi nadają ton jej opowieściom. Czytelnicy znający jej książki rozpoznają tu miejsca, w których bohaterowie szukają samotności lub nowego początku z dala od codziennego życia.
Arreau to mała wioska w Wysokich Pirenejach, która pojawia się w powieściach Mélissy Da Costy. Leży w dolinie, gdzie spotyka się kilka górskich dróg, z rzeką przepływającą przez centrum i starymi ryglowymi domami wzdłuż ulic. Życie toczy się tu wolno, a okoliczne szczyty wydają się bardzo bliskie. Czytelnicy jej książek rozpoznają w tym miejscu pragnienie oderwania się od wszystkiego, które przewija się przez jej twórczość.
Lac d'Oô lezy wysoko w Pirenejach, w departamencie Haute-Garonne. Dociera sie tam po dlugiej wedrowce przez las i otwarte laki. Wodospad spada wprost ze skalnych scian na powierzchnie jeziora. Szczyty otaczaja je ze wszystkich stron. W powiesciach Melissy Da Costy tego rodzaju miejsce niesie ze soba ciezar samotnosci i pragnienie, by zaczac wszystko od nowa, z dala od tego, co zostawilo sie za soba.
Tuluza to miasto w południowej Francji, rozpoznawalne dzięki różowym ceglanych fasadom, które nadają uliczkom ciepły odcień. W powieściach Mélissy Da Costy miasto pojawia się jako miejskie tło, w którym bohaterowie żyją codziennością przed wyruszeniem w drogę. Historyczne centrum wokół Place du Capitole to naturalne miejsce spotkań, pełne kawiarni, targów i zwykłego rytmu miejskiego życia.
Kanał du Midi łączy Tuluze z Sète, przecinając serce Oksytanii. W powieściach Mélissy Da Costa pojawia się jako miejsce, gdzie ludzie zwalniają, obserwują wodę i tracą poczucie czasu. Platany rosną wzdłuż brzegów, łodzie płyną cicho, a ścieżka wzdłuż kanału zachęca do długich, spokojnych spacerów. Łatwo zrozumieć, dlaczego ten kanał powraca w jej historiach.
Albi to miasto na południowym zachodzie Francji, położone nad rzeką Tarn. Jego stare centrum zbudowane jest niemal w całości z czerwonej cegły, co nadaje uliczkom ciepłą, ziemistą barwę. Katedra Sainte-Cécile, wzniesiona w XIII wieku, góruje nad dachami swymi grubymi murami przypominającymi twierdzę. Mélissa Da Costa wspomina Albi w swoich powieściach jako miejsce przepełnione historią i poczuciem wycofania, które towarzyszą wielu jej bohaterom.
Annecy leży w Alpach, nad brzegiem górskiego jeziora, i stanowi jedno z miejsc akcji powieści Les lendemains Mélissy Da Costy. Stare miasto rozciąga się wzdłuż sieci kanałów, z kamiennymi arkadami i starymi fasadami, które nadają temu miejscu wyraźny charakter. Spacerując po jego uliczkach, można zrozumieć, dlaczego autorka wybrała to miasto, by opowiedzieć o nowych początkach.
Jezioro Annecy lezy w sercu Alp, otoczone szczytami opadajacymi wprost ku wodzie. Mélissa Da Costa opisuje je w swoich powiesciach jako miejsce zwiazane z samotnoscią i nowym poczatkiem. Czytelnicy znajacy jej ksiazki rozpoznaja tu obrazy, ktore autorka opisuje z duza dokladnoscia.
Massif des Bauges to masyw górski w Alpach Francuskich, położony między Sabaudią a okolicami Annecy. Mélissa Da Costa czerpie z tych krajobrazów w swoich powieściach, gdzie góry stanowią tło dla historii o odosobnieniu i wewnętrznej przemianie. Wędrując tutaj, można natknąć się na otwarte hale, gęste lasy i wioski, które wydają się odcięte od reszty świata.
Park Przyrody Vercors leży w Alpach, na wapiennym płaskowyżu przeciętym wąwozami i gęstymi lasami. Mélissa Da Costa osadza tu niektóre ze swoich historii, w których bohaterowie szukają samotności i na nowo budują siebie z dala od codziennego życia. Wędrówka tymi ścieżkami między skałami a drzewami pomaga zrozumieć, dlaczego wybrała to miejsce, by pisać o ciszy i oddaleniu.
Półwysep Crozon leży na zachodnim krańcu Finistère w Bretanii, otoczony morzem z trzech stron. To jedno z prawdziwych miejsc wymienionych przez Mélissę Da Costa w powieści Les femmes du bout du monde. Wybrzeże jest tu otwarte i poszarpane, z klifami, małymi zatokami i rozległym widokiem na morze. Czytelnicy, którzy tu przybędą, rozpoznają krajobrazy, które kształtują tę historię.
Pointe de Pen-Hir to skaliste przylądek na półwyspie Crozon w Bretanii, gdzie klify opadają wprost do Atlantyku. Wiatr wieje tu niemal bez przerwy, a morze wypełnia cały horyzont. Mélissa Da Costa wspomina to miejsce w swoich powieściach jako punkt, w którym bohaterowie zatrzymują się i stają twarzą w twarz z czymś większym niż oni sami. Stojąc na krawędzi, łatwo zrozumieć, dlaczego takie miejsce pojawia się w historiach o ucieczce i nowym początku.
Camaret-sur-Mer to mały port rybacki na zachodnim krańcu Bretanii, na półwyspie Crozon. Stare drewniane łodzie spoczywają na piasku, ulice pachną solą, a morze widać niemal zewsząd. Mélissa Da Costa czerpie z takich miejsc, by dać swoim bohaterom poczucie odosobnienia i nowego początku. Spacerując po Camaret-sur-Mer, czytelnicy mogą poczuć ten sam ciąg ku oceanowi, który opisują jej powieści.
Île de Sein to mała wyspa u wybrzeży Finistère w Bretanii, dostępna tylko drogą morską. Nie ma tu samochodów, uliczki są wąskie, a domy stoją ciasno obok siebie. Wiatr wieje niemal bez przerwy, a morze jest wszechobecne. W powieściach Mélissy Da Costa ta wyspa oddaje poczucie zostawienia wszystkiego za sobą i przybycia w miejsce, które wydaje się istnieć poza resztą świata.
Montmartre to dzielnica na wzgórzu w północnym Paryżu, która pojawia się w powieściach Mélissy Da Costy jako miejskie tło wydarzeń. Wąskie uliczki, stare budynki i widok na miasto nadają jej szczególny charakter. Spacerując po niej, można zrozumieć, dlaczego bohaterowie jej książek trafiają w takie miejsca, gdy szukają spokoju lub nowego początku.
Canal Saint-Martin to droga wodna w północno-wschodnim Paryzu, wzdluz której ciagną sie zelazne kładki, platany i stare kamienne sluzy. W powiesciach Mélisty Da Costa pojawia sie jako miejsce, w którym bohaterowie zatrzymują sie między jednym zyciem a drugim. Mozna tu spacerować wzduż brzegów, obserwowac łodzie powoli przepływające przez sluzy i siedziec tam, gdzie mieszkańcy spotykają sie po południu. Kanał ma szczególny charakter, który dobrze pasuje do motywów wyjazdu i nowego początku obecnych w twórczosci autorki.
Dworzec w Annecy to punkt wyjazdu w kierunku Alp i miast południowo-wschodniej Francji. W powieści Les lendemains Mélissy Da Costy pojawia się jako miejsce odjazdów i powrotów, gdzie bohaterowie stoją między dawnym życiem a nową drogą. Na peronach czuć to napięcie między odejściem a pozostaniem, które przenika całą twórczość autorki.
Phare de la Vieille to latarnia morska stojąca na skale pośrodku morza, u wybrzeży Pointe du Raz, w jednym z najbardziej odległych zakątków Bretanii. Otaczające ją wody są znane z silnych prądów i trudnej pogody. W powieściach Mélissy Da Costy to miejsce na krańcu świata oddaje poczucie zostawienia wszystkiego za sobą.
Bagnères-de-Luchon to uzdrowisko w Pirenejach, które pojawia się w powieści Tout le bleu du ciel Mélissy Da Costy. Miasto leży w wąskiej dolinie otoczonej górami. Główna ulica jest zabudowana starymi kamienicami, kawiarniami i łaźniami termalnymi, które od wieków przyjmują gości. Czytelnicy powieści rozpoznają to miejsce jako jedno z tych, w których bohaterowie zatrzymują się i inaczej patrzą na otaczający ich świat.
Saint-Bertrand-de-Comminges to mała wioska u podnóża Pirenejów, wymieniana w powieściach Mélissy Da Costy. Jej średniowieczna katedra góruje nad równiną i widoczna jest z daleka. Wąskie uliczki, kamienne domy i wolne tempo życia sprawiają, że czas wydaje się tu płynąć inaczej. Czytelnicy autorki rozpoznają tutaj rodzaj scenerii, którą wybiera do opowieści o samotności i nowym początku.
Przełęcz Col du Portillon to graniczne przejście przez Pireneje między Francją a Hiszpanią, położone w departamencie Haute-Garonne. Pojawia się w powieściach Méliszy Da Costa, w których górskie drogi i przejścia graniczne często niosą ze sobą poczucie odejścia i nowego początku. Droga przez przełęcz wije się między szczytami, a jej przekroczenie sprawia wrażenie, jakby zostawiało się jeden świat i wchodziło w drugi.
Hospice de France leży na końcu doliny w Pirenejach, niedaleko Luchon. Wąska droga wiedzie przez las wzdłuż potoku. Mélissa Da Costa osadza swoje opowieści w takich miejscach, gdzie bohaterowie przyjeżdżają, by odciąć się od codzienności. Stojąc tu, wśród drzew i górskiego powietrza, od razu rozumie się dlaczego.
Dolina Luchon leży w Pirenejach, w departamencie Haute-Garonne na południu Francji. Pojawia się w powieściach Mélissy Da Costy, gdzie górskie lasy i drogi nadają ton jej opowieściom. Czytelnicy znający jej książki rozpoznają tu miejsca, w których bohaterowie szukają samotności lub nowego początku z dala od codziennego życia.
Arreau to mała wioska w Wysokich Pirenejach, która pojawia się w powieściach Mélissy Da Costy. Leży w dolinie, gdzie spotyka się kilka górskich dróg, z rzeką przepływającą przez centrum i starymi ryglowymi domami wzdłuż ulic. Życie toczy się tu wolno, a okoliczne szczyty wydają się bardzo bliskie. Czytelnicy jej książek rozpoznają w tym miejscu pragnienie oderwania się od wszystkiego, które przewija się przez jej twórczość.
Lac d'Oô lezy wysoko w Pirenejach, w departamencie Haute-Garonne. Dociera sie tam po dlugiej wedrowce przez las i otwarte laki. Wodospad spada wprost ze skalnych scian na powierzchnie jeziora. Szczyty otaczaja je ze wszystkich stron. W powiesciach Melissy Da Costy tego rodzaju miejsce niesie ze soba ciezar samotnosci i pragnienie, by zaczac wszystko od nowa, z dala od tego, co zostawilo sie za soba.
Tuluza to miasto w południowej Francji, rozpoznawalne dzięki różowym ceglanych fasadom, które nadają uliczkom ciepły odcień. W powieściach Mélissy Da Costy miasto pojawia się jako miejskie tło, w którym bohaterowie żyją codziennością przed wyruszeniem w drogę. Historyczne centrum wokół Place du Capitole to naturalne miejsce spotkań, pełne kawiarni, targów i zwykłego rytmu miejskiego życia.
Kanał du Midi łączy Tuluze z Sète, przecinając serce Oksytanii. W powieściach Mélissy Da Costa pojawia się jako miejsce, gdzie ludzie zwalniają, obserwują wodę i tracą poczucie czasu. Platany rosną wzdłuż brzegów, łodzie płyną cicho, a ścieżka wzdłuż kanału zachęca do długich, spokojnych spacerów. Łatwo zrozumieć, dlaczego ten kanał powraca w jej historiach.
Albi to miasto na południowym zachodzie Francji, położone nad rzeką Tarn. Jego stare centrum zbudowane jest niemal w całości z czerwonej cegły, co nadaje uliczkom ciepłą, ziemistą barwę. Katedra Sainte-Cécile, wzniesiona w XIII wieku, góruje nad dachami swymi grubymi murami przypominającymi twierdzę. Mélissa Da Costa wspomina Albi w swoich powieściach jako miejsce przepełnione historią i poczuciem wycofania, które towarzyszą wielu jej bohaterom.
Annecy leży w Alpach, nad brzegiem górskiego jeziora, i stanowi jedno z miejsc akcji powieści Les lendemains Mélissy Da Costy. Stare miasto rozciąga się wzdłuż sieci kanałów, z kamiennymi arkadami i starymi fasadami, które nadają temu miejscu wyraźny charakter. Spacerując po jego uliczkach, można zrozumieć, dlaczego autorka wybrała to miasto, by opowiedzieć o nowych początkach.
Jezioro Annecy lezy w sercu Alp, otoczone szczytami opadajacymi wprost ku wodzie. Mélissa Da Costa opisuje je w swoich powiesciach jako miejsce zwiazane z samotnoscią i nowym poczatkiem. Czytelnicy znajacy jej ksiazki rozpoznaja tu obrazy, ktore autorka opisuje z duza dokladnoscia.
Massif des Bauges to masyw górski w Alpach Francuskich, położony między Sabaudią a okolicami Annecy. Mélissa Da Costa czerpie z tych krajobrazów w swoich powieściach, gdzie góry stanowią tło dla historii o odosobnieniu i wewnętrznej przemianie. Wędrując tutaj, można natknąć się na otwarte hale, gęste lasy i wioski, które wydają się odcięte od reszty świata.
Park Przyrody Vercors leży w Alpach, na wapiennym płaskowyżu przeciętym wąwozami i gęstymi lasami. Mélissa Da Costa osadza tu niektóre ze swoich historii, w których bohaterowie szukają samotności i na nowo budują siebie z dala od codziennego życia. Wędrówka tymi ścieżkami między skałami a drzewami pomaga zrozumieć, dlaczego wybrała to miejsce, by pisać o ciszy i oddaleniu.
Półwysep Crozon leży na zachodnim krańcu Finistère w Bretanii, otoczony morzem z trzech stron. To jedno z prawdziwych miejsc wymienionych przez Mélissę Da Costa w powieści Les femmes du bout du monde. Wybrzeże jest tu otwarte i poszarpane, z klifami, małymi zatokami i rozległym widokiem na morze. Czytelnicy, którzy tu przybędą, rozpoznają krajobrazy, które kształtują tę historię.
Pointe de Pen-Hir to skaliste przylądek na półwyspie Crozon w Bretanii, gdzie klify opadają wprost do Atlantyku. Wiatr wieje tu niemal bez przerwy, a morze wypełnia cały horyzont. Mélissa Da Costa wspomina to miejsce w swoich powieściach jako punkt, w którym bohaterowie zatrzymują się i stają twarzą w twarz z czymś większym niż oni sami. Stojąc na krawędzi, łatwo zrozumieć, dlaczego takie miejsce pojawia się w historiach o ucieczce i nowym początku.
Camaret-sur-Mer to mały port rybacki na zachodnim krańcu Bretanii, na półwyspie Crozon. Stare drewniane łodzie spoczywają na piasku, ulice pachną solą, a morze widać niemal zewsząd. Mélissa Da Costa czerpie z takich miejsc, by dać swoim bohaterom poczucie odosobnienia i nowego początku. Spacerując po Camaret-sur-Mer, czytelnicy mogą poczuć ten sam ciąg ku oceanowi, który opisują jej powieści.
Île de Sein to mała wyspa u wybrzeży Finistère w Bretanii, dostępna tylko drogą morską. Nie ma tu samochodów, uliczki są wąskie, a domy stoją ciasno obok siebie. Wiatr wieje niemal bez przerwy, a morze jest wszechobecne. W powieściach Mélissy Da Costa ta wyspa oddaje poczucie zostawienia wszystkiego za sobą i przybycia w miejsce, które wydaje się istnieć poza resztą świata.
Montmartre to dzielnica na wzgórzu w północnym Paryżu, która pojawia się w powieściach Mélissy Da Costy jako miejskie tło wydarzeń. Wąskie uliczki, stare budynki i widok na miasto nadają jej szczególny charakter. Spacerując po niej, można zrozumieć, dlaczego bohaterowie jej książek trafiają w takie miejsca, gdy szukają spokoju lub nowego początku.
Canal Saint-Martin to droga wodna w północno-wschodnim Paryzu, wzdluz której ciagną sie zelazne kładki, platany i stare kamienne sluzy. W powiesciach Mélisty Da Costa pojawia sie jako miejsce, w którym bohaterowie zatrzymują sie między jednym zyciem a drugim. Mozna tu spacerować wzduż brzegów, obserwowac łodzie powoli przepływające przez sluzy i siedziec tam, gdzie mieszkańcy spotykają sie po południu. Kanał ma szczególny charakter, który dobrze pasuje do motywów wyjazdu i nowego początku obecnych w twórczosci autorki.
Dworzec w Annecy to punkt wyjazdu w kierunku Alp i miast południowo-wschodniej Francji. W powieści Les lendemains Mélissy Da Costy pojawia się jako miejsce odjazdów i powrotów, gdzie bohaterowie stoją między dawnym życiem a nową drogą. Na peronach czuć to napięcie między odejściem a pozostaniem, które przenika całą twórczość autorki.
Phare de la Vieille to latarnia morska stojąca na skale pośrodku morza, u wybrzeży Pointe du Raz, w jednym z najbardziej odległych zakątków Bretanii. Otaczające ją wody są znane z silnych prądów i trudnej pogody. W powieściach Mélissy Da Costy to miejsce na krańcu świata oddaje poczucie zostawienia wszystkiego za sobą.
Uwaga: te krajobrazy bardzo się zmieniają wraz z porami roku. Zimą Bretania oferuje głębszą samotność, podczas gdy Pireneje latem pokazują szlaki, które pozostają zamknięte przez resztę roku. Wybierz odpowiadający ci czas w zależności od tego, czego szukasz.